Poniedziałek, 13 lipca 2026
Imieniny: Małgorzata, Henryk, Ernest

Krakowscy radni sprzeciwiają się Rokowi UPA i Romana Szuchewycza

Krakowscy radni przygotowali rezolucję, w której sprzeciwiają się planom ustanowienia 2027 roku Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Rokiem Romana Szuchewycza. Dokument miał trafić pod obrady jeszcze podczas czwartkowej sesji Rady Miasta Krakowa, jednak ostatecznie tak się nie stało.

Rezolucja skierowana do Lwowa i obwodu lwowskiego

Projekt został adresowany do Lwowskiej Rady Obwodowej, Rady Miasta Lwowa oraz mera Lwowa. Jak wynika z informacji przekazanych przez Michała Drewnickiego, 6 lipca Komisja Kultury, Polityki Informacyjnej i Promocji Lwowskiej Rady Obwodowej wydała pozytywną opinię dla projektów uchwał dotyczących ustanowienia 2027 roku Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Rokiem Romana Szuchewycza. Głosowanie w tej sprawie zaplanowano na 16 lipca.

W reakcji na te decyzje grupa krakowskich radnych zdecydowała się przygotować własny dokument. W rezolucji wyrażono jednoznaczny sprzeciw wobec uhonorowania UPA i jej dowódcy przez samorządowe władze ukraińskie.

Argument o pamięci ofiar i odpowiedzialności historycznej

Autorzy rezolucji przypominają, że Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) oraz Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) mają na swoim koncie zbrodnie popełnione na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej. W uzasadnieniu wskazano, że na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło około 100 tysięcy Polaków.

Kraków musi upomnieć się o pamięć ofiar. Gdy ukraińskie kobiety i dzieci znalazły się w potrzebie, mieszkańcy naszego miasta otworzyli przed nimi swoje domy i udzielili im pomocy. Tym bardziej skandaliczne jest dzisiaj honorowanie organizacji i osób odpowiedzialnych za mordowanie kobiet i dzieci tylko dlatego, że były Polakami.

Michał Drewnicki, radny

Radny podkreślił też, że spór nie dotyczy wyłącznie oceny historii. Z jego perspektywy chodzi o to, jakie postacie i czyny mają być współcześnie uznawane za wzór do naśladowania. Dodał, że jeśli Ukraina aspiruje do Unii Europejskiej, to w europejskim kręgu cywilizacyjnym nie powinno być miejsca na gloryfikację sprawców ludobójstwa.

Zbrodnie niepotępione lubią się powtarzać.

Małgorzata Kot, radna

Projekt nie wszedł do porządku obrad

Choć autorzy wnioskowali o pilne procedowanie rezolucji, nie udało się wprowadzić jej do porządku obrad czwartkowej sesji. Jak przekazali, pełniący funkcję Prezydenta Miasta Krakowa za pośrednictwem sekretarza miasta poinformował, że pozostałe kluby nie zgodziły się na rozpatrzenie dokumentu w tym terminie.

W efekcie sprawa ma wrócić podczas kolejnego posiedzenia Rady Miasta Krakowa. Do tego czasu rezolucja pozostaje projektem oczekującym na formalne rozpatrzenie, ale sam spór o pamięć historyczną i symboliczne gesty władz samorządowych już wyraźnie przeniósł się także na poziom krakowskiej debaty publicznej.

To ważne także dla mieszkańców Krakowa, ponieważ miasto odgrywa istotną rolę w relacjach z partnerami za wschodnią granicą, a jednocześnie mocno podkreśla przywiązanie do pamięci historycznej i losu ofiar wojny. Decyzje podejmowane przez radnych pokazują, że kwestie upamiętnień nie są odbierane wyłącznie jako symboliczne, lecz jako element szerszego sporu o wartości i odpowiedzialność publiczną.

Informacje przekazali radni Rady Miasta Krakowa.

  • Rezolucja dotyczy sprzeciwu wobec planów ustanowienia 2027 rokiem UPA i Romanа Szuchewycza.
  • Projekt skierowano do władz Lwowa i obwodu lwowskiego.
  • Sprawa ma wrócić na kolejne posiedzenie Rady Miasta Krakowa.
Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Nowy Sącz; od lat opisuje samorząd i inwestycje, stawiając na rzetelność i kontekst.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!