Areszt dla 38-latki po ataku nożem w Nowym Sączu. Partner walczył o życie
Po nocnym spotkaniu zakrapianym alkoholem w jednym z mieszkań w Nowym Sączu 30-letni mężczyzna trafił do szpitala w stanie ciężkim, a Sąd Rejonowy w Nowym Sączu zdecydował o tymczasowym aresztowaniu jego 38-letniej partnerki na 3 miesiące.
Atak podczas spotkania w mieszkaniu
Według ustaleń prokuratury do zdarzenia doszło wieczorem 11 lipca. W mieszkaniu przebywały cztery osoby: 30-letni mężczyzna, jego 38-letnia partnerka, 50-letni mężczyzna oraz 60-letnia kobieta. Jak wynika z materiału śledczych, wszyscy spożywali alkohol, a w pewnym momencie doszło do gwałtownego spięcia.
To właśnie wtedy 38-latka miała sięgnąć po nóż i ugodzić partnera w okolice serca. Uderzenie spowodowało bardzo poważne obrażenia, które zagrażały jego życiu i wymagały natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Mężczyzna został pilnie przewieziony do szpitala i przeszedł operację.
Zarzut usiłowania zabójstwa i decyzja sądu
Jeszcze tej samej nocy policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu zatrzymali wszystkie osoby uczestniczące w zdarzeniu. Po czynnościach procesowych 60-letnia kobieta została zwolniona, natomiast 38-latka usłyszała bardzo poważny zarzut: usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.
Podejrzana przyznała się do czynu i złożyła wyjaśnienia, które – jak podkreśla prokuratura – będą jeszcze sprawdzane. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niej izolacyjny środek zapobiegawczy, czyli tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące. To oznacza, że kobieta pozostanie w areszcie na czas dalszych czynności śledczych.
Ślady po zdarzeniu i zarzuty dla 50-latka
Śledczy ustalili również, że 50-letni uczestnik spotkania miał po zdarzeniu umyć i wytrzeć nóż, którym zadano cios, a następnie odłożyć go na miejsce. Dopiero później, gdy stan rannego zaczął się pogarszać, wezwał pomoc. Prokuratura uznała, że takie działanie mogło utrudnić postępowanie karne, ponieważ prowadziło do zacierania śladów przestępstwa.
Mężczyzna usłyszał zarzut utrudniania postępowania karnego i przyznał się do winy, składając obszerne wyjaśnienia. W jego przypadku zastosowano środki wolnościowe: dozór Policji oraz zakaz opuszczania kraju. Oznacza to, że pozostaje na wolności, ale pod stałym nadzorem organów ścigania.
Co dalej ze sprawą
Postępowanie wciąż trwa, a kluczowym dowodem ma być zeznanie samego pokrzywdzonego. Na razie nie udało się go przesłuchać, ponieważ jego stan zdrowia nadal to uniemożliwia. Prokuratura czeka także na pełną opinię sądowo-lekarską dotyczącą rozmiaru obrażeń.
W planach są też kolejne opinie biegłych z zakresu biologii, daktyloskopii, toksykologii oraz psychiatrii sądowej. To właśnie one mają pomóc odtworzyć przebieg zdarzenia i ustalić wszystkie okoliczności nocnego spotkania w Nowym Sączu. Dla lokalnej społeczności sprawa jest ważna, bo pokazuje, jak szybko domowa awantura może przerodzić się w zdarzenie o wymiarze kryminalnym, angażujące policję, prokuraturę i sąd w samym centrum miasta.
Informacje przekazała Prokuratura.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!