Sebastian Stec najlepszy w Limanowej. Wyścig przerwało dachowanie i pogoda
Sobotnia rywalizacja w Limanowej zakończyła się po jednym podjeździe, a o końcowym układzie sił przesądziły zmienna pogoda i groźnie wyglądający wypadek. Sebastian Stec triumfował w 7. rundzie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, a finałowy przejazd odwołano po dachowaniu Łukasza Cybulki.
Trudny start: mokra trasa, deszcz i słońce
Już od pierwszych jazd zawodnicy mierzyli się z bardzo wymagającą nawierzchnią. Po nocnych opadach asfalt był śliski, a mimo słońca nad Przełęczą pod Ostrą warunki długo pozostawały zdradliwe. Na trasie dochodziło do drobnych błędów, a Maciej Kornaś musiał wycofać się po wycieku oleju z Toyoty GR Yaris.
Najlepiej w pierwszym treningu poradził sobie Sebastian Stec, za którym uplasowali się Jakub Kozioł i Sebastian Matuszewski. W drugim treningu aura znów zaskoczyła: intensywny deszcz wymusił zmianę opon, po czym ponownie zrobiło się pogodnie. Dolny fragment trasy wysychał szybciej, ale górna, zalesiona część pozostawała mokra, co jeszcze bardziej premiowało dobór ogumienia.
- po nocnych opadach nawierzchnia była mokra i śliska,
- podczas treningów pojawiał się zarówno deszcz, jak i słońce,
- Maciej Kornaś przerwał jazdę po wycieku oleju,
- najlepszy w obu treningach był Sebastian Stec.
Europejska stawka i walka o ułamki sekund
Na liście startowej znalazły się także nazwiska znane z mistrzostw Europy FIA EHC. W pierwszym treningu najszybszy był Niemiec Alexander Hin, który wyprzedził Hiszpana Josebę Iraolę Lanzagortę i Szwajcara Ronniego Bratschiego. Różnice były minimalne, co dobrze oddawało poziom rywalizacji na technicznej trasie.
W kolejnym przejeździe kolejność na czele się odwróciła. Joseba Iraola Lanzagorta okazał się szybszy od Alexandra Hina o 0,009 sekundy, a trzeci był Petr Trnka. Z polskich kierowców najwyżej sklasyfikowano Karola Krupę, który w treningach okazał się lepszy od Sebastiana Steca.
Joseba Iraola Lanzagorta pokonał Hina zaledwie o 0,009 sekundy
materiał źródłowy
Jeden podjazd wyłonił zwycięzcę
Właściwa walka o punkty rozpoczęła się przy zmiennych warunkach. Na pierwszym podjeździe najpierw padał deszcz, ale wraz z upływem czasu nawierzchnia zaczęła przesychać. W końcówce czołówka mogła więc notować coraz lepsze rezultaty, choć trasa nadal wymagała pełnej koncentracji.
Po tym przejeździe najlepszy wynik miał Sebastian Stec. Za nim finiszowali Gabriel Kubit i Jakub Kozioł, który dodatkowo wygrał w klasyfikacji Super RWD. W Grupie 3 najszybszy był Roman Baran, a w klasie Super FWD zwyciężył Adam Garbacz. W rywalizacji kobiet najlepszy rezultat osiągnęła Julia Strzelichowska.
Dachowanie przerwało zawody
Pierwszy podjazd trwał niemal 3 godziny, przez co cały harmonogram mocno się rozjechał. Organizatorzy planowali rozegranie jeszcze jednego przejazdu, jednak wszystko zmienił wypadek Łukasza Cybulki. Jego Renault Clio dachowało, a zabezpieczenie miejsca zdarzenia i uprzątnięcie trasy wymusiły odwołanie finałowego podjazdu.
Na szczęście zawodnik nie doznał poważnych obrażeń. W efekcie oficjalną klasyfikację ustalono na podstawie jedynego rozegranego podjazdu wyścigowego. W sobotniej rundzie sklasyfikowano 88 zawodników, a Sebastian Stec umocnił się na prowadzeniu w cyklu.
Dla lokalnej społeczności to wydarzenie ma znaczenie nie tylko sportowe. Wyścig górski od lat przyciąga na limanowską trasę kibiców z regionu i spoza niego, a takie imprezy budują rozpoznawalność miejsca, wzmacniają ruch turystyczny i pokazują, że Limanowa pozostaje ważnym punktem na mapie motorsportu w Polsce.
Co dalej po sobocie w Limanowej
Po odwołaniu drugiego podjazdu najważniejsza stała się klasyfikacja oparta na jednym przejeździe. To właśnie ona rozstrzygnęła o zwycięstwie Sebastiana Steca i pozostałych miejscach na podium. Kibice, którzy licznie pojawili się przy trasie, otrzymali więc pełen emocji, choć skrócony wyścig.
Niedzielna część zawodów ma już odbywać się zgodnie z dalszym harmonogramem cyklu, a wyniki z soboty tylko wzmocniły sportową stawkę całej rywalizacji. Informacje przekazał organizator 17. Wyścigu Górskiego Limanowa – Przełęcz pod Ostrą.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!