Góralskie zabawy i gruziński ogień – trzeci wieczór Święta Dzieci Gór za nami
Skoki przez sznur, przeciąganie liny i widowiskowe tańce z Adżarii – w środę scena festiwalowa w Nowym Sączu tętniła życiem, a publiczność cały wieczór nagradzała artystów gromkimi brawami. 33. Międzynarodowy Festiwal Dziecięcych Zespołów Regionalnych ŚWIĘTO DZIECI GÓR właśnie przekroczył półmetek, a trzeci koncert udowodnił, że folklor łączy pokolenia i kontynenty.
Dom jako bezpieczna przystań – trzecia odsłona festiwalu
Organizatorzy postawili w środę na motyw przewodni, który bliski jest każdemu – dom. Nie chodziło jednak o cztery ściany, ale o ludzi, relacje i wartości takie jak bezpieczeństwo, rodzina i tradycja. To właśnie wokół tej idei zbudowano narrację całego koncertu, a artyści z Polski i Gruzji udowodnili, że choć dzieli ich tysiące kilometrów, łączy to samo – miłość do własnej kultury.
Wieczór rozpoczęli młodzi górale z Zakopanego. Zespół Mały Hop Cup zaprezentował widowisko, które przeniosło widzów w czasy, gdy dzieci spędzały czas na wspólnej zabawie, a nie przed ekranami telefonów. To był hołd dla prostoty, bliskości i beztroski, które – jak pokazali artyści – wciąż można odnaleźć w regionalnych zwyczajach.
Podhalańskie tradycje na scenie – od skakanki do kozy
Zakopiańczycy przypomnieli publiczności dawne gry i zabawy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu znało każde dziecko. Na scenie pojawiły się skoki przez sznur, przeciąganie liny, a nawet zabawa na drewnianej desce przypominającej dzisiejszą deskorolkę. Nie zabrakło też wyliczanek i konkurencji wymagających współpracy i zręczności.
Występ uzupełniły tradycyjne pieśni, muzyka pasterska oraz dynamiczne tańce podhalańskie. Skrzypce i charakterystyczny instrument zwany kozą – czyli dęty instrument pasterski – nadały brzmieniu autentycznego, góralskiego charakteru. Całość złożyła się na barwną opowieść o dzieciństwie, w którym najważniejsza była wspólna zabawa i bliskość drugiego człowieka.
Gruzińska energia podbija serca sądeckiej publiczności
Drugą część wieczoru wypełnił występ zespołu ARGINETI z górzystego regionu Adżarii w Gruzji. Młodzi artyści zaprezentowali dynamiczne układy taneczne, widowiskowe choreografie i niezwykłą energię, która momentalnie udzieliła się widowni. Publiczność nagrodziła artystów długimi brawami.
Charakterystyczne gruzińskie tańce, wykonywane z ogromną precyzją i siłą, kontrastowały z subtelnymi, niemal eterycznymi występami dziewcząt. Ta gra przeciwieństw – ekspresja mężczyzn i delikatność kobiet – stworzyła niezwykle efektowne widowisko, które na długo pozostanie w pamięci uczestników festiwalu.
Festiwal na półmetku – co przed nami?
Trzeci koncert oznacza, że tegoroczne Święto Dzieci Gór przekroczyło już półmetek. Organizatorzy na zakończenie wieczoru zapowiedzieli kolejne występy i zachęcili uczestników do przychodzenia na festiwal w strojach regionalnych. To nie tylko ukłon w stronę tradycji, ale także sposób na podkreślenie lokalnej tożsamości i dumy z własnego dziedzictwa.
Dla mieszkańców Nowego Sącza i okolic festiwal to wyjątkowa okazja, by zobaczyć na żywo, jak bogata i różnorodna może być kultura ludowa – zarówno ta bliska, podhalańska, jak i ta z odległych zakątków świata. To także dowód na to, że tradycja wcale nie musi być nudna: potrafi porwać, wzruszyć i połączyć ludzi bez względu na wiek czy pochodzenie.
Przed nami jeszcze kilka dni pełnych muzyki, tańca i folklorystycznych spotkań. Kolejne koncerty odbędą się w najbliższych dniach, a organizatorzy zapowiadają dalsze niespodzianki. Warto śledzić program i dołączyć do świętowania – bo Święto Dzieci Gór to wydarzenie, które naprawdę łączy pokolenia. Informacje przekazało Miejskie Centrum Kultury Sokół na podstawie relacji Piotra Droździka.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!