Niedziela, 14 czerwca 2026
Imieniny: Bazyli, Eliza, Michał

Zabytki, youngtimery i 75 km trasy. Sądecczyzna znów pojechała śladami Tańskiego

Ryk silników i zapach benzyny znów uniosły się nad Sądecczyzną, ale tym razem nie chodziło o prędkość. W sobotę, 13 czerwca, na lokalne drogi wyjechał V Memoriał im. Tadeusza Tańskiego – turystyczno-nawigacyjny rajd przygotowany przez Stowarzyszenie Sądecka Samochodówka. Na starcie stanęło 68 załóg (spośród 76 zgłoszonych), a do pokonania czekało blisko 75 kilometrów prowadzących przez Sądecczyznę i Ziemię Limanowską.

Memoriał od lat gromadzi uczniów, absolwentów, nauczycieli i sympatyków Zespołu Szkół Samochodowych w Nowym Sączu, a także pasjonatów motoryzacji z całego regionu. W tej formule triumf nie zależy od mocniejszego silnika czy odwagi na prostej. Liczą się regularność przejazdu, umiejętność czytania trasy, orientacja w terenie, a także wiedza – zarówno o patronie wydarzenia, jak i o przepisach oraz regionie.

Trasa przez dwa powiaty i meta w Tęgoborzy

Start zaplanowano w Nowym Sączu. Dalej kolumna aut ruszyła przez Stary Sącz, Tęgoborze, Łukowicę, Ostrą, Starą Wieś, Limanową i Męcinę. Finał – jak co roku – odbył się w Hotelu Litwiński w Tęgoborzy. Organizatorzy zwracali uwagę, że tegoroczna edycja była trudniejsza nawigacyjnie niż poprzednie, a sama jazda po wyznaczonych odcinkach to tylko część wyzwania.

Załogi musiały realizować zadania terenowe, które sprawdzały zarówno spostrzegawczość, jak i konsekwencję w działaniu. Obowiązkowym punktem było wykonanie pamiątkowych fotografii w trzech charakterystycznych miejscach regionu, a dodatkowo trzeba było potwierdzić przejazd przez konkretne punkty kontrolne.

  • zdjęcie załogi i samochodu przy nowosądeckim ratuszu
  • zdjęcie przy Ołtarzu Papieskim w Starym Sączu
  • zdjęcie na górze Ostrej
  • potwierdzenie przejazdu przez punkty kontrolne w Łukowicy i Limanowej

Testy, precyzja i „talerz Stewarda”

Ważnym elementem Memoriału są sprawdziany wiedzy i umiejętności. Uczestnicy mierzyli się z testami z życiorysu i dokonań inżyniera Tadeusza Tańskiego, zadaniami z przepisów ruchu drogowego oraz pytaniami krajoznawczymi. Nie brakowało też prób sprawnościowych. Jedna z konkurencji wymagała wyjątkowo pewnej ręki i spokojnej głowy – przejazd po wyznaczonym torze z talerzem Stewarda, gdzie najmniejszy błąd natychmiast wychodzi na jaw.

Najlepszy rezultat w teście o patronie osiągnął Wojciech Pieszka: komplet punktów i czas 2 minut i 24 sekund. Z kolei Marcin Dudzic rozwiązał test z przepisów ruchu drogowego bezbłędnie i w rekordowym czasie.

Parking jak żywe muzeum: od Forda T po klubowe Fiaty

Widowiskowo zrobiło się już przed startem. Na parkingu sądeckiej Samochodówki oglądający mogli zobaczyć przekrój historii polskiej i światowej motoryzacji – auta przyjechały m.in. z Krakowa, Tarnowa, Bochni, Brzeska, Katowic i Nowego Sącza. Wśród pojazdów szczególnie wyróżniał się Ford T z 1915 roku należący do Andrzeja Chmielowskiego. Doświadczony uczestnik Memoriału pojawił się w historycznym umundurowaniu żołnierza 20. Galicyjskiego Pułku Armii Austro-Węgierskiej, jednostki, która w przeszłości stacjonowała w Nowym Sączu.

Na trasie nie zabrakło też reprezentacji Zespołu Szkół Samochodowych w Nowym Sączu, która wystartowała kultowymi Fiatami przygotowanymi przy wsparciu Stowarzyszenia Sądecka Samochodówka.

Klasyfikacje i Grand Prix za velorexa

Wyniki rozdzielono w kilku kategoriach. W youngtimer najlepsze miejsca zajęli Waldemar Batko, Rafał Palacz i Marek Pawłowski. W klasie master najwyżej oceniono przejazdy Dominika Kaczmarek, Wojciecha Pieszka i Andrzeja Pogody. W kategorii junior zwyciężyli Konrad Poręba, Iwona Kiełbasa oraz Miłosz Woźniak.

Najważniejsze wyróżnienie – Grand Prix V Memoriału im. Tadeusza Tańskiego – otrzymał Dariusz Gruca. Nagrodę przyznano za rekonstrukcję legendarnego velorexa, trzykołowego pojazdu budowanego z podzespołów motocykli DKW i Jawa. Organizatorzy pamiętali też o wyróżnieniach okolicznościowych: nagrody trafiły do najstarszego uczestnika rajdu Andrzeja Chmielowskiego oraz najmłodszych rajdowiczów.

Sobiesław Zasada znów w Nowym Sączu

Po raz trzeci gościem honorowym Memoriału był Sobiesław Zasada – legenda polskiego sportu motorowego. 96-letni kierowca ponownie spotkał się z uczestnikami, podkreślając znaczenie wydarzenia i pasji, która łączy kolejne pokolenia. Zapowiedział też, że jeszcze w tym roku chce nawiązać do swojego wyczynu z 1967 roku i przejechać około 5 tysięcy kilometrów za kierownicą Porsche 911S.

Wydarzenie, które zrosło się z regionem

Organizatorzy mówią wprost: Memoriał stał się stałym punktem kalendarza Sądecczyzny. Podsumowując edycję, prezes Stowarzyszenie Sądecka Samochodówka Dariusz Krupa zwracał uwagę na to, że impreza łączy historię motoryzacji, tradycję szkoły oraz integrację mieszkańców – od uczniów po doświadczonych kolekcjonerów.

„Naszym sukcesem jest to, że Memoriał na stałe wpisał się w kalendarz wydarzeń regionu i co roku przyciąga zarówno zawodników, jak i kibiców. Coraz większa liczba załóg, rozwijająca się formuła wydarzenia oraz zaangażowanie młodzieży pokazują, że udało się stworzyć coś trwałego, co promuje szkołę, patrona i kulturę motoryzacyjną Sądecczyzny.”

Dariusz Krupa, prezes Stowarzyszenie Sądecka Samochodówka

Wielu uczestników po mecie zgodnie deklarowało, że na tej trasie chcą spotkać się ponownie. Jeśli plany się potwierdzą, za rok pasjonaci znów wyjadą na drogi regionu podczas VI Memoriału im. Tadeusza Tańskiego.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
KS

Katarzyna Szczęsny

Młodsza redaktorka; prowadzi kronikę policyjną i aktywność w mieście, szybko weryfikując informacje u źródeł.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!