ESA otworzy centrum technologiczne w Warszawie. Polska zwiększa udział w programach kosmicznych
Warszawa z nowym centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej
W Warszawie powstanie centrum technologiczne Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). To pierwszy taki ośrodek, który znajdzie się poza gronem państw założycielskich agencji. Premier Donald Tusk poinformował, że decyzja oznacza dla Polski wejście do grupy europejskich krajów, które będą miały jedno z centrów ESA na swoim terytorium. Jak podkreślił, będzie to także pierwszy kraj na wschodniej flance Unii Europejskiej, który uzyska taką sformalizowaną współpracę. Nowa placówka ma wzmacniać pozycję Polski w sektorze kosmicznym i technologicznej współpracy Europy.
Obecnie ESA prowadzi placówki w Niemczech - dwie, a także w Holandii, Włoszech, Hiszpanii, Belgii i Wielkiej Brytanii. Warszawskie centrum będzie więc kolejnym elementem sieci organizacji, ale jednocześnie pierwszym ulokowanym poza państwami-sygnatariuszami konwencji o utworzeniu ESA. Oznacza to zmianę w dotychczasowym układzie geograficznym agencji. Dla Polski jest to decyzja o znaczeniu strategicznym, bo potwierdza jej rosnącą rolę w europejskiej współpracy technologicznej.
"Polska jest czempionem Europy, jeśli chodzi o inwestowanie w kosmos i przyszłość"
Donald Tusk, premier
Bezpieczeństwo, technologie dual-use i europejska suwerenność
Nowy ośrodek ESA w Warszawie ma koncentrować się na bezpieczeństwie oraz rozwoju technologii o podwójnym zastosowaniu, czyli rozwiązań wykorzystywanych zarówno w infrastrukturze cywilnej, jak i wojskowej. Centrum ma wspierać także innowacje i zarządzanie kryzysowe. Według zapowiedzi ma rozwijać narzędzia, które poprawią zdolność Europy do przewidywania zagrożeń, reagowania na nie i odbudowy po kryzysach. W praktyce oznacza to połączenie kompetencji kosmicznych z obszarem bezpieczeństwa państw i całej Unii.
Premier Donald Tusk wskazał, że rola Polski polega dziś również na integrowaniu europejskich wysiłków w obszarze nowych technologii. Jak mówił, Europa musi być zdolna do skutecznego konkurowania ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami w rozwoju technologii kosmicznych. W podobnym tonie wypowiedział się dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher, który połączył sukcesy Polski z sukcesami Europy w kosmosie. Zwrócił uwagę, że przemysł kosmiczny i obronny są ze sobą mocno powiązane i nie da się skutecznie rozwijać jednego bez drugiego.
"Sukcesy Polski w kosmosie to również sukcesy Europy w kosmosie. Polska jest jednym z liderów, jeżeli chodzi o takie obszary jak: inwestycje w bezpieczeństwo, przemysł obronny, ale również przemysł kosmiczny. Przemysł kosmiczny i obronny są ze sobą bardzo blisko związane. Jednego nie da się robić skutecznie bez drugiego i vice versa"
Josef Aschbacher, dyrektor generalny ESA
"Jeśli naprawdę myślimy serio o polskiej suwerenności, o europejskiej suwerenności, to Europa nie może pozostać w tyle za Stanami Zjednoczonymi, a szczególnie za Chinami, jeśli chodzi możliwości eksplorowania kosmosu z korzyścią też dla ludzi"
Donald Tusk, premier
Rekordowe środki na polski sektor kosmiczny
Rząd wiąże decyzję o centrum ESA z dużym wzrostem nakładów na polski sektor kosmiczny. Polska - jak podkreślono - jest obecnie najszybciej rozwijającą się gospodarką w Europie, a utrzymanie tego tempa ma wspierać inwestowanie w nowe obszary wzrostu. Jednym z nich ma być właśnie przemysł kosmiczny, który ma stać się jednym z motorów gospodarki. Według przedstawionych informacji powstanie warszawskiego centrum to element szerszej strategii wzmacniania pozycji kraju w technologiach przyszłości.
Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański zwrócił uwagę na opłacalność takich inwestycji dla gospodarki. Jak powiedział, każde euro zainwestowane w sektor kosmiczny zwraca się sześć- lub siedmiokrotnie. Rząd wskazuje też na konkretne liczby dotyczące finansowania współpracy z ESA. W latach 2023–2025 Polska zwiększyła swoją składkę do agencji dziesięciokrotnie, a na lata 2026–2028 wkład na programy opcjonalne został podwojony i wyniesie 550 mln euro, czyli ponad 2 mld zł.
"Każde euro zainwestowane w sektor kosmiczny zwraca się sześcio- lub siedmiokrotnie, więc jest to dobra inwestycja w polską gospodarkę"
Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki
Finansowanie, fundusz PFR i zapowiedź polskiego statku kosmicznego
W pakiecie działań związanych z rozwojem sektora kosmicznego pojawiły się także kolejne instrumenty finansowe. Grupa PFR ma utworzyć fundusz o wartości 500 mln zł, który będzie wspierał inwestycje w przedsiębiorstwa z sektora kosmicznego. Bank Gospodarstwa Krajowego uruchomi z kolei specjalną linię finansowania dla samorządów. Środki mają służyć rozwojowi infrastruktury związanej z sektorem kosmicznym w wybranych miastach. To oznacza, że wsparcie nie ograniczy się wyłącznie do administracji centralnej i firm, ale obejmie także lokalne projekty infrastrukturalne.
Premier Donald Tusk zapowiedział również jeden z celów współpracy z ESA: budowę pierwszego polskiego statku kosmicznego. Ma on umożliwiać transport między Ziemią a satelitami, serwisowanie satelitów oraz ich tankowanie. Tego typu rozwiązania należą do najbardziej zaawansowanych obszarów przemysłu kosmicznego i mają znaczenie dla przyszłych usług orbitalnych. W ocenie rządu to właśnie takie projekty mają umacniać pozycję Polski jako uczestnika europejskiego rynku technologii kosmicznych.
- W Warszawie powstanie nowe centrum technologiczne ESA.
- 2023–2025: Polska dziesięciokrotnie zwiększyła składkę do Agencji.
- 2026–2028: wkład na programy opcjonalne wyniesie 550 mln euro, czyli ponad 2 mld zł.
- 500 mln zł: wartość funduszu, który ma utworzyć Grupa PFR.
- Niemcy, Holandia, Włochy, Hiszpania, Belgia i Wielka Brytania: państwa, w których ESA ma obecnie swoje placówki.