Poniedziałek, 15 czerwca 2026
Imieniny: Wit, Jolanta, Bernard
Polityka Krajowa 09.06.2026 Wideo

Rząd przyjął propozycje na 2027 rok. Są nowe stawki płacy minimalnej i waloryzacji

Rada Ministrów przyjęła propozycje na 2027 rok, w tym wzrost płacy minimalnej do 4950 zł i waloryzację emerytur oraz rent. Premier odniósł się też do napięcia w relacjach z Ukrainą.
Wideo Rząd przyjął propozycje na 2027 rok. Są nowe stawki płacy minimalnej i waloryzacji

Rząd przyjął propozycje płac i świadczeń na 2027 rok

Rada Ministrów przyjęła pakiet propozycji dotyczących wynagrodzeń i świadczeń na 2027 rok. Chodzi o wzrost płacy minimalnej, waloryzację emerytur i rent oraz podwyżki w państwowej sferze budżetowej. Po decyzji rządu dokumenty mają trafić do Rady Dialogu Społecznego. To kolejny etap procedury, w której omawiane są najważniejsze parametry dla pracowników i świadczeniobiorców na następny rok.

Wśród przyjętych propozycji znalazł się wzrost płacy minimalnej z 4806 zł do 4950 zł. Rząd zaproponował też waloryzację emerytur i rent o co najmniej 3,48 proc. Trzecim elementem pakietu jest podwyżka wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o 3 proc. Zmiana ta ma objąć między innymi urzędników i nauczycieli.

Premier przekazał, że celem tych propozycji jest utrzymanie realnej wartości dochodów obywateli. W tym kontekście zwrócił uwagę na poziom inflacji i jego wpływ na codzienne wydatki gospodarstw domowych. Według prognozy Ministerstwa Finansów inflacja w 2027 roku ma wynieść 2,5 proc. To właśnie do tych założeń odnosi się pakiet przygotowany przez rząd.

"Pilnujemy, żeby inflacja nie zjadała pieniędzy i samych podwyżek – tak, jak było to kiedyś"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu odniósł się również do sytuacji nauczycieli. Przypomniał, że podwyżka z 2024 roku była największa w historii. Jednocześnie zaznaczył, że wynagrodzenia w tej grupie zawodowej nadal wymagają dalszej poprawy. Zapowiedział, że gdy tylko pojawi się taka możliwość, nauczyciele pozostaną jedną z grup branych pod uwagę przy kolejnych decyzjach płacowych.

"Z determinacją zadbaliśmy o to, aby nauczyciele w Polsce zarabiali więcej. Podwyżka z 2024 roku była największa w historii, ale wiem, że powinno być więcej. Jak tylko pojawi się taka możliwość, nauczyciele będą tą grupą, o której będę pamiętał"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
  • płaca minimalna ma wzrosnąć z 4806 zł do 4950 zł
  • waloryzacja emerytur i rent ma wynieść co najmniej 3,48 proc.
  • podwyżka w państwowej sferze budżetowej ma wynieść 3 proc.
  • prognozowana inflacja na 2027 rok według Ministerstwa Finansów to 2,5 proc.
  • rządowy pakiet dotyczy roku 2027 i został skierowany do Rady Dialogu Społecznego

Premier zaapelował o deeskalację napięcia z Ukrainą

Podczas konferencji prasowej premier odniósł się także do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Donald Tusk poinformował, że ponownie zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego oraz do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o znalezienie sposobu na deeskalację emocji. Wskazał, że decyzja strony ukraińskiej wywołała kryzys w relacjach między oboma państwami. Jednocześnie zaapelował do Ukrainy o okazanie dobrej woli w tej sprawie.

Premier podkreślił, że historia pozostaje obciążeniem w relacjach polsko-ukraińskich. Zaznaczył, że pamięć o zbrodniach popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię na Polakach nie może zostać pominięta. W jego ocenie strona ukraińska powinna brać pod uwagę polską wrażliwość historyczną przy podejmowaniu decyzji o znaczeniu symbolicznym. Ten wątek został przez niego wskazany jako istotny element obecnego napięcia.

"Historia dzieliła nasze narody i nie wytrzemy z pamięci zbrodni Ukraińskiej Powstańczej Armii, które zostały popełnione na Polakach. Mam nadzieję, że strona ukraińska zrozumie, że nikt nie może lekceważyć naszej wrażliwości"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Jednocześnie szef rządu zaznaczył, że w interesie Polski pozostaje dalsze, skuteczne wspieranie Ukrainy w obronie przed rosyjską agresją. W jego ocenie obecne emocje powinny zostać obniżone, ponieważ stawką jest bezpieczeństwo regionu. Premier wskazał, że przegrana Ukrainy oznaczałaby dla Polski znacznie trudniejszą sytuację strategiczną. Dlatego równolegle do twardego stanowiska w sprawach historycznych rząd podtrzymuje wsparcie dla Ukrainy odpierającej rosyjski atak.

"Ukraina nie może przegrać tej wojny. Gdyby tak się stało, Polska znajdzie się w dramatycznie trudniejszej sytuacji"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Wsparcie dla Ukrainy z warunkami w sprawie Unii Europejskiej

Premier odniósł się również do kwestii europejskich aspiracji Ukrainy. Zadeklarował, że Polska będzie wspierać ten kraj na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Zastrzegł jednak, że proces ten ma przebiegać na takich samych zasadach, jakie obowiązują wszystkie państwa kandydujące. Oznacza to brak specjalnych wyjątków i konieczność spełnienia całego katalogu wymagań.

Wśród warunków, o których mówił szef rządu, znalazły się europejskie standardy dotyczące uczciwej konkurencji oraz walki z korupcją. To obszary uznawane za podstawowe w procesie integracji z Unią Europejską. Premier wyraźnie zaznaczył, że polskie wsparcie dla członkostwa Ukrainy nie oznacza rezygnacji z tych wymogów. Stanowisko rządu łączy więc pomoc polityczną z oczekiwaniem pełnego dostosowania do reguł obowiązujących kandydatów do UE.

W praktyce oznacza to równoczesne prowadzenie dwóch linii działań. Z jednej strony Polska utrzymuje wsparcie dla Ukrainy walczącej z rosyjską agresją i opowiada się za jej europejską przyszłością. Z drugiej strony domaga się respektowania wrażliwości historycznej oraz przestrzegania standardów wymaganych od państw ubiegających się o członkostwo. Taki przekaz wybrzmiał zarówno w sprawie obecnego sporu o decyzję symboliczną, jak i w szerszym kontekście relacji politycznych między Warszawą a Kijowem.

Wtorkowe wypowiedzi premiera połączyły więc dwa odrębne porządki. Pierwszy dotyczył spraw krajowych i konkretnych propozycji na 2027 rok, które teraz będą przedmiotem dalszych rozmów w Radzie Dialogu Społecznego. Drugi odnosił się do relacji polsko-ukraińskich, napięcia po decyzji o nazwie jednostki wojskowej oraz zasad dalszego wsparcia dla Ukrainy. W obu przypadkach premier wskazał zarówno bieżące działania, jak i warunki, które mają obowiązywać w kolejnych etapach.