Poniedziałek, 15 czerwca 2026
Imieniny: Wit, Jolanta, Bernard
Polityka Krajowa 29.05.2026 Wideo

5–7 godzin dziennie przed ekranem. Rząd szykuje zakaz telefonów w podstawówkach

5–7 godzin dziennie przed smartfonem spędzają według analiz najmłodsi. W KPRM premier Donald Tusk zapowiedział szybkie skierowanie do rządu projektu zakazu telefonów w szkołach podstawowych.
Wideo 5–7 godzin dziennie przed ekranem. Rząd szykuje zakaz telefonów w podstawówkach

Rząd kończy prace nad zakazem telefonów w szkołach podstawowych

Według analiz przywołanych podczas konsultacji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dzieci spędzają przed ekranem smartfona od 5 do 7 godzin dziennie. Ten wynik stał się jednym z głównych argumentów za przygotowaniem nowych przepisów dotyczących publicznych szkół podstawowych. Premier Donald Tusk poinformował, że rząd finalizuje prace nad rozwiązaniami, które mają ograniczyć korzystanie z telefonów komórkowych przez uczniów w czasie pobytu w szkole.

Zapowiedź padła podczas konsultacji pod hasłem „Cyfrowa Przyszłość Młodzieży”. Spotkanie poświęcono między innymi projektowanemu zakazowi używania telefonów komórkowych w publicznych szkołach podstawowych. Szef rządu zaznaczył, że problem ma charakter cywilizacyjny i dotyczy narastającego uzależnienia od urządzeń mobilnych wśród dzieci i młodzieży.

"Wszyscy wiemy, że mierzymy się z cywilizacyjnym problemem narastającego uzależnienia od telefonów. Nie możemy przejść obok tego obojętnie"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier przekazał, że projekt zakazujący telefonów w szkołach ma trafić pod obrady Rady Ministrów w ciągu kilku dni. To oznacza, że etap przygotowań legislacyjnych jest bliski zakończenia. Rząd podkreśla przy tym, że planowane rozwiązanie nie ma być wymierzone przeciwko samym użytkownikom telefonów, lecz ma służyć ochronie dzieci i młodzieży.

"W ciągu kilku dni na posiedzeniu rządu znajdzie się projekt zakazujący telefonów w szkołach. Nie możemy przejść obok tego problemu obojętnie. Według analiz, najmłodsi spędzają przed telefonem po 5-7 godzin dziennie. Wszyscy czujemy, że to nie jest normalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
  • Według analiz dzieci spędzają przed smartfonem od 5 do 7 godzin dziennie.
  • Projekt zakazu korzystania z telefonów ma trafić na posiedzenie rządu w ciągu kilku dni.
  • Planowane przepisy mają dotyczyć publicznych szkół podstawowych.
  • Konsultacje odbyły się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Dla uczniów i rodziców najważniejsza jest praktyczna konsekwencja tych zapowiedzi. Jeśli przepisy wejdą w życie, szkoły podstawowe będą musiały stosować nowe zasady korzystania z telefonów komórkowych. Oznacza to potrzebę dostosowania codziennej organizacji dnia szkolnego, sposobu kontaktu z dzieckiem w czasie lekcji oraz zasad obowiązujących na przerwach i podczas zajęć.

Z punktu widzenia nauczycieli nowe regulacje mogą oznaczać łatwiejsze egzekwowanie porządku w klasach, ale jednocześnie konieczność jasnego określenia wyjątków i procedur. Rodzice będą oczekiwać informacji, jak szkoła ma reagować w sytuacjach nagłych i kiedy telefon może być potrzebny. Uczniowie z kolei odczują zmianę w codziennych przyzwyczajeniach, bo ograniczenia mają dotyczyć urządzenia, które dziś towarzyszy im niemal bez przerwy.

Bezpieczeństwo w sieci i odpowiedzialność platform internetowych

Podczas konsultacji rząd zwracał uwagę, że sam zakaz telefonów w szkołach nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z obecnością dzieci w świecie cyfrowym. Drugim ważnym obszarem ma być bezpieczeństwo w Internecie. Premier wskazał, że skuteczna walka o ochronę najmłodszych wymaga współpracy kilku środowisk jednocześnie: nauczycieli, rodziców, rządu oraz samych dzieci.

"Zakaz korzystania z telefonów w szkołach nie jest przeciwko użytkownikom. Razem musimy rozwiązać ten problem, aby chronić nas wszystkich"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Jeśli nie będzie pełnej solidarności między nauczycielami, rodzicami, rządem i dziećmi, to nie wygramy walki o bezpieczeństwo w Internecie. To nasze wspólne zadanie"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W praktyce oznacza to, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci w sieci nie ma spoczywać wyłącznie na szkole. Rodzice mają pilnować codziennych nawyków i czasu spędzanego przed ekranem, nauczyciele mają reagować na zagrożenia zauważane w środowisku szkolnym, a państwo ma tworzyć przepisy i narzędzia ograniczające ryzyka cyfrowe. Dla zwykłych rodzin to sygnał, że temat nie kończy się na zabraniu telefonu podczas lekcji, lecz dotyczy też tego, co dziecko ogląda i publikuje po powrocie do domu.

Rząd zapowiada również większą kontrolę związaną z używaniem platform internetowych. Szczególną uwagę zwrócono na szkodliwe treści obecne w sieci oraz na potrzebę zwiększenia odpowiedzialności platform cyfrowych za materiały udostępniane użytkownikom. Chodzi o to, by reakcja na zagrożenia nie ograniczała się do apelów, ale obejmowała także obowiązki po stronie firm prowadzących serwisy internetowe.

"Patostreamy muszą być ograniczone. Platformy internetowe powinny ponosić za to odpowiedzialność"

Krzysztof Gawkowski, Wicepremier i Minister Cyfryzacji

Dla mieszkańców oznacza to możliwość zaostrzenia zasad dotyczących treści, z którymi stykają się dzieci i nastolatki w mediach społecznościowych oraz serwisach wideo. Jeżeli platformy zostaną objęte większą odpowiedzialnością, mogą być zobowiązane do szybszego usuwania materiałów szkodliwych albo skuteczniejszego ograniczania ich zasięgu. To ważne szczególnie dla rodziców, którzy już dziś zmagają się z problemem patostreamów, przemocy słownej i niebezpiecznych wzorców rozpowszechnianych w sieci.

Konsultacje z młodzieżą mają dać projektowi szeroką akceptację

Spotkanie w KPRM miało formę konsultacji z młodzieżą. Rząd zapowiedział, że współpraca z organizacjami młodzieżowymi będzie kontynuowana również na dalszym etapie prac. Celem jest takie przygotowanie projektu, aby uzyskał on możliwie szeroką akceptację społeczną i nie był odbierany wyłącznie jako administracyjny nakaz narzucony z góry.

Znaczenie tych konsultacji jest praktyczne. Młodzi ludzie mają być nie tylko adresatami przepisów, ale też uczestnikami rozmowy o tym, jak powinny wyglądać zasady korzystania z technologii. Dla szkół może to oznaczać konieczność prowadzenia dodatkowych rozmów z samorządami uczniowskimi i rodzicami, by nowe reguły były czytelne i możliwe do stosowania na co dzień.

W konsultacjach uczestniczyli również minister edukacji Barbara Nowacka oraz minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek. Obecność przedstawicieli tych resortów pokazuje, że temat dotyczy nie tylko cyfryzacji, ale również organizacji pracy szkół i sposobu wdrażania nowych regulacji. Ostateczny kształt projektu będzie więc ważny zarówno dla systemu edukacji, jak i dla rodzin, które na co dzień mierzą się z wpływem smartfonów i Internetu na życie dzieci.

Rząd deklaruje, że celem działań jest odpowiedzialna reakcja na rosnące wyzwania cyfrowe i ochrona najmłodszych. W najbliższym czasie kluczowe będzie to, jakie dokładnie zasady znajdą się w projekcie oraz kiedy nowe przepisy mogłyby wejść w życie. Już teraz wiadomo jednak, że temat korzystania z telefonów w podstawówkach i bezpieczeństwa dzieci w sieci staje się jednym z ważniejszych punktów publicznej debaty o edukacji i codziennym funkcjonowaniu rodzin.