Środa, 17 czerwca 2026
Imieniny: Laura, Adolf, Marcjan

Michał Streer jedzie po kolejne punkty: polska załoga na starcie rajdu w Dolomitach

Górskie przełęcze, asfalt, który potrafi zaskoczyć, i walka o ułamki sekund w jednej z najbardziej rozpoznawalnych scenerii Europy. Po udanym występie w Rajdzie Modeny Michał Streer wraca do rywalizacji we Włoszech – tym razem jego celem jest prestiżowy Rally San Martino di Castrozza, rozgrywany w legendarnych Dolomitach.

Polski kierowca ponownie pojedzie w duecie z Danielem Dymurskim. Załoga ma za sobą świeże, ważne doświadczenie i wynik, który rozbudził apetyt: w Rajdzie Modeny Streer wywalczył drugie miejsce w klasie Rally3, przegrywając tylko z Giacomo Guglieminiem. Teraz przychodzi czas na kolejne starcie z włoską czołówką – na trasach, które słyną z widowiska, ale też z bezlitosnej weryfikacji błędów.

Dolomity – piękne tło i trudny egzamin

Rally San Martino di Castrozza od lat uchodzi za jeden z najbardziej wymagających rajdów asfaltowych we Włoszech. Odcinki prowadzone po górskich drogach Dolomitów łączą szybkie fragmenty z technicznymi sekwencjami zakrętów. Do tego dochodzi zmienna pogoda: w takich warunkach sytuacja na trasie potrafi odwrócić się w kilka kilometrów.

  • duże różnice wysokości i charakterystyczna, górska nawierzchnia
  • techniczne zakręty przeplatane szybkimi partiami
  • kapryśna aura, która może diametralnie zmienić układ sił na odcinkach specjalnych

Streer nie ukrywa, że rajd w San Martino di Castrozza traktuje jak sportowe wyzwanie, ale też wyjątkową okazję do jazdy w miejscu, które robi wrażenie nawet na doświadczonych zawodnikach.

Rally San Martino di Castrozza to wyjątkowy rajd. Odcinki są bardzo szybkie, techniczne i nie wybaczają błędów, a jednocześnie sceneria Dolomitów sprawia, że jest to jedno z najpiękniejszych miejsc do ścigania w Europie. Chcemy wykorzystać doświadczenia z poprzednich startów i powalczyć o jak najlepszy wynik w Rally3

Michał Streer, kierowca

Po Modenie poprzeczka idzie w górę

Start w Rajdzie Modeny, zakończony drugim miejscem w klasie Rally3, był mocnym sygnałem, że polska załoga potrafi walczyć o czołowe lokaty w bardzo konkurencyjnym środowisku. Włochy od kilku sezonów są dla Streera naturalnym kierunkiem sportowego rozwoju – regularnie mierzy się tam z kierowcami, którzy świetnie znają lokalne trasy i tempo krajowej czołówki.

Dla zawodnika z Polski najbliższy występ ma dwa cele: utrzymać wysokie tempo z ostatniego rajdu i zebrać kolejną porcję doświadczeń na trasach, które nie dają marginesu na pomyłki. W praktyce liczyć się będzie nie tylko szybkość, ale też powtarzalność przejazdów, zarządzanie ryzykiem i odpowiednie decyzje w zmieniających się warunkach.

Polskie nazwiska na liście zgłoszeń

W San Martino di Castrozza kibice znad Wisły będą mieli komu dopingować. Oprócz duetu Michał Streer – Daniel Dymurski na starcie pojawią się także aktualni mistrzowie Europy: Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk. Dla Streera to dodatkowy punkt odniesienia i okazja, by zobaczyć z bliska tempo ścisłej europejskiej czołówki.

Bardzo się cieszę, że na starcie zobaczę się także z Miko Marczykiem i Szymonem Gospodarczykiem, który pilotował mnie podczas Rajdu Modeny

Michał Streer, kierowca

Organizatorzy spodziewają się dużego zainteresowania rajdem, a na trasie mają pojawić się także fani z Polski, którzy planują wspierać rodaków w starciu z włoskimi rywalami. Dla kibiców to nie tylko sport, ale też rzadki moment, gdy biało-czerwone barwy są mocno widoczne w jednym z najbardziej znanych rajdów na Półwyspie Apenińskim.

Nie tylko kierowca: Streer szkoli innych

Na co dzień Michał Streer łączy ściganie z pracą szkoleniową. Prowadzi szkołę jazdy sportowej, w której uczy zarówno amatorów, jak i zawodników przygotowujących się do startów w sporcie samochodowym. Starty we Włoszech mają więc dla niego dodatkową wartość – zebrane na wymagających trasach doświadczenia przenosi później na treningi i programy dla kursantów.

W realizacji programu sportowego podczas Rally San Martino di Castrozza kierowcę wspierają partnerzy: Global Motion, Tamir oraz Remarland. Dla załogi Streer – Dymurski to kolejny krok w sezonie i następna okazja, by potwierdzić, że wynik z Modeny nie był przypadkiem – a Dolomity ponownie staną się miejscem, gdzie liczą się zarówno odwaga, jak i precyzja.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
KS

Katarzyna Szczęsny

Młodsza redaktorka; prowadzi kronikę policyjną i aktywność w mieście, szybko weryfikując informacje u źródeł.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!