GDDKiA bliżej umowy w sprawie Sądeczanki. Tunel pod górą Just traci na znaczeniu
Przetarg na przygotowanie analiz dla odcinka Łososina Dolna – Tęgoborze przyniósł przełom: najtańsza oferta zmieściła się w budżecie GDDKiA, który wynosi 633 tys. zł brutto. To oznacza, że podpisanie umowy z wykonawcą jest teraz bardzo prawdopodobne, a przygotowania do Sądeczanki mogą ruszyć dalej.
Nowe postępowanie po wcześniejszym fiasku
Jeszcze w poprzednim przetargu sytuacja wyglądała dużo gorzej. Jedyna oferta była wyraźnie za droga i przekraczała środki zarezerwowane przez inwestora ponad dwukrotnie, więc postępowanie trzeba było unieważnić. Teraz GDDKiA podniosła budżet z około 373 tys. zł do 633 tys. zł brutto, a także uprościła część wymagań wobec firm.
W efekcie zainteresowanie wzrosło. W nowym postępowaniu złożono dwie propozycje: Protechnicon Sp. z o.o. z Krakowa za 592 860 zł oraz DATABOUT Sp. z o.o. z Warszawy za 805 650 zł. Na tym etapie trwają jeszcze czynności związane z analizą dokumentów, ale po stronie zamawiającego wszystko wskazuje na możliwość szybkiego zamknięcia procedury.
Zmiana wymagań i sygnał ws. tunelu
Najbardziej znacząca korekta dotyczy warunków udziału w przetargu. Tym razem drogowcy zrezygnowali z wymogu potwierdzenia doświadczenia przy projektowaniu skomplikowanych tuneli. Zamiast tego liczyć się będzie praktyka związana ze стандартowymi obiektami mostowymi.
To ważny sygnał, bo właśnie ta zmiana może oznaczać, że w dokumentach i analizach coraz poważniej rozpatrywany jest wariant bez tunelu pod górą Just. Zamiast tego większą rolę mogą odgrywać estakady i inne klasyczne rozwiązania inżynieryjne. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale kierunek prac wyraźnie się zmienia.
- budżet postępowania został zwiększony do 633 tys. zł brutto,
- najtańsza oferta wynosi 592 860 zł,
- zrezygnowano z wymogu doświadczenia przy projektowaniu tuneli,
- większe znaczenie mają teraz standardowe obiekty mostowe.
Co zrobi wykonawca po podpisaniu umowy
Jeśli procedura nie zostanie zablokowana odwołaniami, GDDKiA podpisze umowę i rozpocznie się kolejny etap przygotowań. Wybrana firma będzie miała 10 miesięcy na opracowanie dokumentacji, która ma posłużyć do porównania wariantów przebiegu drogi.
W tym czasie powstaną analizy środowiskowe oparte na istniejących materiałach, zostanie przygotowana wycena wariantu A, a także odbędą się spotkania informacyjne z mieszkańcami. Dokumentacja nie ma jednak służyć do uzyskania nowej decyzji środowiskowej. Jej celem będzie zestawienie wariantu A z wcześniej zatwierdzonym wariantem C.
- analiza ofert i wybór wykonawcy,
- podpisanie umowy,
- 10 miesięcy prac projektowych i analitycznych,
- spotkania informacyjne z mieszkańcami,
- porównanie wariantu A z wariantem C.
Dlaczego to ważne dla Sądecczyzny
Sądeczanka pozostaje jedną z najważniejszych planowanych inwestycji drogowych w regionie. Dla lokalnej społeczności to nie tylko kwestia nowej trasy, ale też długo oczekiwanego uporządkowania ruchu i przygotowania rozwiązania, które może odciążyć obecny układ komunikacyjny. Każdy kolejny etap przygotowań ma więc znaczenie dla mieszkańców całej Sądecczyzny.
Dzisiejsza wiadomość jest przede wszystkim taka, że projekt nie został zatrzymany. Po nieudanym przetargu udało się znaleźć rozwiązanie mieszczące się w budżecie, a zainteresowanie ze strony firm daje szansę na przejście do następnej fazy. To jeszcze nie decyzja o budowie, ale wyraźny krok naprzód.
Co dalej z inwestycją
Jeżeli nie pojawią się odwołania, podpisanie umowy stanie się formalnością, a prace analityczne ruszą pełną parą. Dopiero wyniki tych działań pokażą, czy bardziej realny okaże się wariant z tunelem, czy też rozwiązanie oparte na estakadach i innych klasycznych konstrukcjach.
Na ten moment najważniejsze jest jedno: przygotowania do nowego przebiegu drogi krajowej nr 75 są kontynuowane, a GDDKiA jest bliżej zamknięcia przetargu niż po czerwcowej porażce.
Informacje przekazała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!