Obwodnica Nowego Sącza: przerwa w budowie, ale termin 2026 bez zmian
Po kilku tygodniach zastoju na plac budowy zachodniej obwodnicy Nowego Sącza wrócili drogowcy. Powód przerwy? Grunt pod istniejącą nawierzchnią okazał się w znacznie gorszym stanie, niż pierwotnie zakładano – tak wynika z badań podłoża, które wykonawca zakończył właśnie w ostatnich dniach. Mimo rozszerzenia zakresu robót i dodatkowych kosztów sięgających 2,5 mln zł, Powiatowy Zarząd Dróg zapewnia, że inwestycja zakończy się zgodnie z harmonogramem.
Wznowienie prac po badaniach gruntu
Prace na zachodniej obwodnicy Nowego Sącza zostały wstrzymane na czas szczegółowych badań geologicznych. Wyniki okazały się jednoznaczne – konieczna była wymiana podłoża na całym modernizowanym odcinku. Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Sączu Wojciech Błażusiak wyjaśniał na antenie Radia RDN Nowy Sącz, że decyzja o rozszerzeniu zakresu robót była nieunikniona.
Koszt wzrósł o 2,5 mln zł, do 19,5 mln zł. Przypomnę jednak, że zaczynaliśmy od kwoty 30 mln zł. Pierwszy przetarg opiewał na około 20,5 mln zł, więc nawet teraz inwestycja jest tańsza. Cieszymy się, że mamy wykonawcę dysponującego odpowiednim zapleczem finansowym i technicznym, który jest w stanie nadrobić opóźnienia. Wszystko odbywa się pod nadzorem naszych inspektorów, a wsparcia merytorycznego udziela również Politechnika Krakowska.
Wojciech Błażusiak, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Sączu
Eksperci z Politechniki Krakowskiej pomagają w doborze technologii wzmocnienia podłoża, co ma zagwarantować, że nowa nawierzchnia wytrzyma lata intensywnego użytkowania. Drogowcy zdradzają, że zastosowane zostaną nowoczesne rozwiązania inżynieryjne, które znacząco podniosą nośność drogi.
Dodatkowe koszty i nowe rozwiązania
Choć pierwotny budżet inwestycji był wyższy – pierwszy przetarg opiewał na 20,5 mln zł, a wcześniejsze szacunki mówiły o 30 mln zł – obecny wzrost wydatków o 2,5 mln zł nie powinien dziwić. Wykonawca, mimo dodatkowych prac, zdołał utrzymać cenę poniżej pierwszej, wyższej oferty przetargowej. Kluczowe jest jednak zapewnienie, że dodatkowe nakłady przełożą się na trwałość obwodnicy.
Po zakończeniu modernizacji droga ma być znacznie bardziej odporna na obciążenia generowane przez intensywny ruch, zwłaszcza ciężkie pojazdy. Wzmocnione podłoże, nowa konstrukcja nawierzchni oraz system odwodnienia to elementy, które – według zarządcy drogi – zapewnią komfort i bezpieczeństwo kierowcom na długie lata.
Harmonogram i utrudnienia
Drogowcy podtrzymują, że przebudowywane odcinki zostaną udostępnione kierowcom do końca 2026 roku. Mimo czasowego wstrzymania robót wykonawca ma nadrobić opóźnienia dzięki własnemu zapleczu technicznemu i finansowemu. Na czas prowadzonych prac nadal obowiązują zamknięcia na dwóch fragmentach zachodniej obwodnicy Nowego Sącza:
- między ul. Łączną w Chełmcu a składem budowlanym w Podrzeczu,
- od ronda w Podrzeczu do ronda w Brzeznej.
Objazdy zostały wyznaczone i oznakowane. Kierowcy muszą liczyć się z wydłużonym czasem podróży w rejonie Chełmca i Brzeznej. Mieszkańcy z niecierpliwością czekają na zakończenie modernizacji, która odciąży korki w centrum miasta.
Dla lokalnej społeczności obwodnica zachodnia to nie tylko wygoda, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Od lat trasa ta pełni rolę głównej arterii wylotowej z Nowego Sącza w kierunku Tarnowa i Krakowa. Zły stan nawierzchni i podłoża powodował liczne awarie, a w okresie zimowym – niebezpieczne wyboje. Inwestycja ma raz na zawsze rozwiązać te problemy.
Wnioski są jasne: pomimo przeszkód i wyższych kosztów, modernizacja obwodnicy Nowego Sącza idzie w dobrym kierunku. Dzięki współpracy z Politechniką Krakowską i zaangażowaniu wykonawcy, kierowcy mogą spodziewać się nowej, trwałej drogi jeszcze przed końcem 2026 roku. Wszystkie prace nadzorują inspektorzy Powiatowego Zarządu Dróg, który regularnie informuje o postępach.
Źródło: Powiatowy Zarząd Dróg w Nowym Sączu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!