Czwartek, 30 lipca 2026
Imieniny: Piotr, Julita, Ludmiła

Wąski łącznik na Dąbrówce: mieszkańcy skarżą się do wojewody na brak działań miasta

Reklamuj sie w tym artykule

Mieszkańcy ulic Skalnej, Zyndrama i Podbielowskiej w Nowym Sączu nie czekają dłużej. Po miesiącach interpelacji, pism i obietnic złożyli skargę do Wojewody Małopolskiego, zarzucając miastu bezczynność w sprawie wąskiego łącznika, który od lat pozostaje jedynym dojazdem do kilkudziesięciu domów. Ich zdaniem bierność ratusza zagraża bezpieczeństwu – służby ratunkowe mogą mieć problem z dotarciem na czas.

Mieszkańcy tracą cierpliwość

Problem narasta od wielu miesięcy. Łącznik jest na tyle wąski, że już dziś sprawia trudności nie tylko straży pożarnej czy karetce, ale także śmieciarkom i mieszkańcom próbującym wjechać na własne posesje. – Nadal jest problem. Miasto nie robi nic. Obawiamy się, że za chwilę nie dojadą służby ratunkowe, a już teraz występują problemy z odbiorem odpadów komunalnych oraz normalnym dojazdem mieszkańców do swoich posesji – przekazują przedstawiciele mieszkańców.

W piśmie do wojewody podkreślają, że sytuacja dotyczy bezpieczeństwa kilkudziesięciu rodzin. Każda zwłoka – jak argumentują – może oznaczać realne zagrożenie życia w razie pożaru lub nagłego zachorowania. Mimo wielokrotnych alarmów, w terenie nie zmieniło się dosłownie nic.

Miasto zasłania się budżetem

Odpowiedź Urzędu Miasta na interpelację radnego Michała Kądziołki była jednoznaczna: uregulowanie stanu prawnego drogi wymaga przygotowania dokumentacji budowy drogi publicznej, wydzielenia gruntów i ich przejęcia. W budżecie nie zabezpieczono jednak środków na dokumentację ZRID ani na wykup nieruchomości. W praktyce oznacza to, że proces regulacji nawet się nie rozpoczął.

Magistrat nie przedstawił też konkretnego harmonogramu ani planu finansowego. Mieszkańcy słyszą od miesięcy to samo – brak pieniędzy. Tymczasem, jak zauważają radni i posłowie zaangażowani w sprawę, istnieją narzędzia prawne, które pozwalają działać bez konieczności natychmiastowego angażowania dużych kwot z budżetu.

Ministerstwo podpowiada rozwiązania

W odpowiedzi na zapytanie posła Patryka Wichera Ministerstwo Infrastruktury przypomniało, że obowiązujące przepisy przewidują kilka mechanizmów umożliwiających uregulowanie stanu prawnego gruntów wykorzystywanych jako drogi. Wśród nich wymieniono:

  • procedurę ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej),
  • ustawę z 2023 roku dotyczącą regulacji stanu prawnego dróg ogólnodostępnych pozostających od co najmniej 20 lat we władaniu gminy,
  • możliwość ubiegania się o środki z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.

Resort nie zostawił wątpliwości – narzędzia są, trzeba je tylko zastosować. Kluczowa jest jednak wola polityczna i decyzyjność lokalnych władz. Mieszkańcy oczekują, że ratusz przestanie tłumaczyć się brakiem pieniędzy, a zacznie szukać konkretnych rozwiązań.

Politycy apelują o działania

Radny Michał Kądziołka, który od wielu miesięcy interweniuje w tej sprawie, nie kryje rozczarowania. – Nie możemy zaakceptować sytuacji, w której mieszkańcy od miesięcy słyszą jedynie, że „brakuje środków”. Mówimy o bezpieczeństwie ludzi i jedynym dojeździe do kilkudziesięciu domów. Oczekuję od władz miasta konkretnych działań, a nie kolejnych wymówek. Skoro istnieją rozwiązania prawne pozwalające uregulować ten stan, należy z nich skorzystać – podkreśla radny.

Poseł Patryk Wicher, który skierował zapytanie do Ministerstwa Infrastruktury, dodaje: – Odpowiedź ministerstwa jasno pokazuje, że istnieją instrumenty prawne umożliwiające rozwiązanie takich problemów. Teraz wszystko zależy od determinacji władz miasta. Mieszkańcy nie mogą być pozostawieni sami sobie, szczególnie gdy chodzi o bezpieczeństwo i dostęp służb ratunkowych – zaznacza poseł.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców Nowego Sącza?

Sprawa łącznika na osiedlu Dąbrówka to nie tylko lokalny spór o wąski pas asfaltu. To dowód na to, jak braki w infrastrukturze i opieszałość administracyjna mogą realnie wpływać na bezpieczeństwo codziennego życia. W sytuacji, gdy w grę wchodzi szybki dojazd karetki czy wozu strażackiego, każdy dzień zwłoki może kosztować zdrowie lub życie. Problem dotyczy również podstawowych usług komunalnych – odbiór odpadów, dostawy czy dojazd do pracy stają się utrudnione, a w perspektywie długoterminowej – niepewne.

Co dalej?

Skarga do Wojewody Małopolskiego to kolejny, formalny krok mieszkańców. Oczekują oni, że organ nadzoru oceni sposób prowadzenia sprawy przez władze Nowego Sącza i zobliguje je do podjęcia realnych działań. Jeśli wojewoda uzna zarzuty za zasadne, może wszcząć postępowanie w sprawie bezczynności organu. Mieszkańcy zapowiadają, że nie odpuszczą – będą monitorować sprawę i w razie potrzeby sięgać po dalsze środki prawne.

Informacje przekazał Urząd Miasta w Nowym Sączu oraz posłowie i radni zaangażowani w sprawę.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Nowy Sącz; od lat opisuje samorząd i inwestycje, stawiając na rzetelność i kontekst.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!