Klimkówka wysycha przez przestarzałe procedury? Poseł Wilk interweniuje w ministerstwie
Jezioro Klimkówka od lat zmaga się z problemem niskiego poziomu wody, który paraliżuje turystykę i budzi frustrację samorządowców. Poseł Ryszard Wilk wskazuje, że winne mogą być nie tylko susze, ale przede wszystkim archaiczne zasady gospodarowania wodą, które nakazują stały zrzut 2,0 m³/s, nawet gdy dopływ spada do 0,3 m³/s. Sprawa trafiła już do Ministerstwa Infrastruktury, które zapowiedziało analizę.
Interwencja parlamentarzysty to efekt wielomiesięcznych rozmów z wójtami z powiatu gorlickiego, którzy od dawna alarmują, że wahania poziomu wody w zbiorniku uniemożliwiają rozwój regionu. Teraz temat trafił na forum Sejmu, a ministerstwo ma sprawdzić, czy obowiązujące procedury nie są po prostu nieaktualne.
Samorządowcy mówią jednym głosem: Klimkówka dusi lokalną turystykę
Podczas spotkań z posłem Wilkiem wójtowie z powiatu gorlickiego nie mieli wątpliwości – Jezioro Klimkówka to ogromny potencjał, który nie jest wykorzystywany. Częste i znaczne wahania poziomu wody odstraszają turystów, utrudniają planowanie inwestycji i ograniczają rozwój przedsiębiorczości wokół zbiornika. To nie tylko kwestia estetyki, ale realne straty dla lokalnej gospodarki.
W odpowiedzi na te sygnały poseł postanowił działać. Najpierw poruszył temat podczas posiedzenia Sejmu, a następnie skierował formalny wniosek do Ministra Infrastruktury. Jak podkreślają uczestnicy konsultacji, problem jest systemowy i wymaga pilnych decyzji na szczeblu centralnym.
Stara instrukcja z lat 90. kontra współczesna hydrologia
Sednem problemu – zdaniem posła Wilka – jest instrukcja gospodarowania wodą opracowana jeszcze w latach 90. Dokument ten nakazuje stały zrzut wody ze zbiornika na poziomie 2,0 m³/s, niezależnie od warunków hydrologicznych. Tymczasem naturalny dopływ do jeziora w okresach suchych wynosi zaledwie od 0,3 do 1,0 m³/s.
Efekt jest prosty do przewidzenia: ze zbiornika odpływa więcej wody, niż do niego wpływa, a procedury ochronne uruchamiane są dopiero wtedy, gdy poziom wody spadnie do naprawdę krytycznego. Poseł apeluje o pilną aktualizację tych wytycznych i dostosowanie ich do obecnych realiów klimatycznych i hydrologicznych. Chodzi o to, by decyzje o zrzutach były podejmowane elastycznie, a nie według sztywnego klucza sprzed trzech dekad.
Wizja „Velo Klimkówka” – szansa czy mrzonka?
Podczas sejmowego wystąpienia Ryszard Wilk nie ograniczył się tylko do krytyki. Przedstawił też konkretną wizję rozwoju regionu, opartą na sukcesie trasy rowerowej Velo Czorsztyn. Jego zdaniem podobny projekt, roboczo nazwany „Velo Klimkówka”, mógłby zdziałać cuda dla lokalnej turystyki i przedsiębiorczości.
Koncepcja zakłada budowę tras pieszo-rowerowych wokół jeziora oraz połączenie ich z takimi miejscowościami jak Biecz, Gorlice i Wysowa-Zdrój. To miałoby przyciągnąć turystów, wydłużyć sezon i ożywić gospodarczo cały region. Jest jednak jeden warunek – bez stabilnego i odpowiedniego poziomu wody w zbiorniku taka inwestycja nie ma sensu. Dlatego tak ważne jest, by najpierw rozwiązać problem gospodarowania wodą.
Ministerstwo zabiera głos. Co dalej z Klimkówką?
Po interwencji posła doszło do rozmowy z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem. Jak wynika z informacji przekazanych przez biuro poselskie, resort zlecił już odpowiednim służbom analizę obowiązujących zasad retencji i gospodarowania wodą na Jeziorze Klimkówka. Teraz środowiska lokalne czekają na oficjalne stanowisko ministerstwa.
Jeśli zapowiadane działania przyniosą efekt i uda się zmienić przestarzałe procedury, będzie to pierwszy od lat realny krok w kierunku rozwiązania problemu. Dla mieszkańców i samorządowców to sygnał, że ich głos w końcu został usłyszany na szczeblu centralnym. Pytanie tylko, czy ministerstwo przejdzie od słów do czynów.
Dla społeczności lokalnej temat ma fundamentalne znaczenie. Klimkówka to nie tylko malowniczy akwen, ale przede wszystkim motor napędowy turystyki w Beskidzie Niskim. Stabilny poziom wody to podstawa funkcjonowania plaż, wypożyczalni sprzętu wodnego, pensjonatów i restauracji. Bez tego region traci na atrakcyjności, a mieszkańcy – dochody.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy ministerstwo potraktuje sprawę poważnie. Jeśli analiza potwierdzi zarzuty posła, konieczna będzie szybka nowelizacja instrukcji. W przeciwnym razie Jezioro Klimkówka nadal będzie wysychać, a wraz z nim nadzieje na rozwój całego regionu.
Źródło informacji: Biuro Poselskie Ryszarda Wilka.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!