Kolejny wypadek na DK75. Nowa Sądeczanka coraz bliżej, ale kierowcy wciąż czekają
We wtorek, 11 sierpnia, na drodze krajowej nr 75 w Uszwi doszło do zderzenia samochodu osobowego z ciężarówką. Jedna osoba została poszkodowana, a trasa łącząca Sądecczyznę z Brzeskiem i autostradą A4 została całkowicie zablokowana na prawie trzy godziny. To kolejne zdarzenie, które przypomina, dlaczego ta arteria od lat nazywana jest „drogą śmierci”. Tymczasem na nową Sądeczankę kierowcy będą musieli poczekać jeszcze kilka lat.
Wypadek w Uszwi – utrudnienia na DK75
Do zdarzenia doszło przed godziną 11.20 w miejscowości Uszew w gminie Gnojnik. Samochód osobowy zderzył się tam z pojazdem ciężarowym. Poszkodowana została jedna osoba – była przytomna i została przekazana pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej z JRG Brzesko, OSP Poręba Spytkowska i OSP Uszew, a także policjanci. Droga krajowa nr 75 była całkowicie zablokowana, a utrudnienia dla kierowców podróżujących między Nowym Sączem a Brzeskiem trwały do około godziny 14.
To nie pierwszy taki wypadek w tym roku
Uszew już wcześniej była świadkiem groźnych zdarzeń. 23 stycznia tego roku doszło tam do czołowego zderzenia samochodu dostawczego z ciężarówką. Kierowca dostawczaka został zakleszczony w pojeździe, a strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego. Na miejsce zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Droga była wówczas całkowicie nieprzejezdna.
Zaledwie kilka dni przed wtorkowym wypadkiem, 6 sierpnia, na DK75 w Wytrzyszczce zderzyły się karetka pogotowia i samochód osobowy. Ambulansem podróżowali ratownicy bez pacjenta, a poszkodowana została kobieta kierująca autem osobowym. Te zdarzenia pokazują, że problem z bezpieczeństwem na tej trasie nie jest incydentalny.
DK75 – kluczowa arteria Sądecczyzny
Obecna droga krajowa nr 75 to podstawowe połączenie Nowego Sącza z Brzeskiem, autostradą A4 i dalej z Krakowem. Trasa prowadzi przez wiele miejscowości, ma liczne skrzyżowania i zjazdy do posesji, a jednocześnie obsługuje duży ruch lokalny, osobowy i ciężarowy. Szczególnie obciążony jest wlot do Nowego Sącza, z którego korzysta ponad 21,5 tysiąca pojazdów na dobę.
Wystarczy jedno poważniejsze zdarzenie, aby główna arteria została zablokowana, a alternatywne lokalne trasy nie są przygotowane do przejęcia tak dużego potoku samochodów. To właśnie ten problem ma rozwiązać nowa Sądeczanka, której budowa jest planowana od wielu lat.
Postęp prac nad Sądeczanką – co już wiemy?
Nowa DK75 ma połączyć okolice Brzeska z Nowym Sączem. Według wariantu C, wskazanego w decyzji środowiskowej, trasa została podzielona na pięć odcinków: Okocim–Uszew, Uszew–Wytrzyszczka, Wytrzyszczka–Łososina Dolna, Łososina Dolna–Tęgoborze oraz Tęgoborze–Nowy Sącz.
W lipcu podpisano umowy na przygotowanie koncepcji programowych dla odcinków Wytrzyszczka–Łososina Dolna oraz Tęgoborze–Nowy Sącz. Łącznie obejmują one 14,7 km przyszłej trasy, a wartość prac dokumentacyjnych przekracza 19 milionów złotych. Na przygotowanie dokumentacji pierwszego fragmentu wykonawca ma 30 miesięcy, a odcinka prowadzącego do Nowego Sącza – 27 miesięcy.
Problemy z przebiegiem – analizy i opóźnienia
Nie wszystkie odcinki są na tym samym etapie. W związku z protestami mieszkańców i uwagami samorządów Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało o wykonaniu dodatkowych analiz dotyczących możliwości zmiany przebiegu dwóch fragmentów: Uszew–Wytrzyszczka oraz Łososina Dolna–Tęgoborze.
Dla pierwszego z nich wybrano już wykonawcę – firma DATABOUT przygotuje opracowanie za 891 750 złotych. Odcinek Uszew–Wytrzyszczka ma 19,7 km i jest najdłuższym z pięciu fragmentów przyszłej Sądeczanki. W przypadku odcinka Łososina Dolna–Tęgoborze pierwsze postępowanie nie przyniosło rozstrzygnięcia – jedyna oferta znacząco przekraczała zabezpieczony budżet, dlatego GDDKiA rozpoczęła kolejne postępowanie.
Kiedy pojedziemy nową drogą? – harmonogram
Według harmonogramu przedstawionego przez GDDKiA, przetargi w formule „Projektuj i buduj” dla trzech odcinków, dla których przygotowywane są koncepcje programowe, planowane są na 2027 i 2028 rok. Natomiast rozpoczęcie prac budowlanych w terenie przewidywane jest dopiero na lata 2030–2031.
Oznacza to, że przez najbliższe lata mieszkańcy Sądecczyzny nadal będą skazani na obecną DK75. Wtorkowy wypadek w Uszwi po raz kolejny pokazuje słabość tego połączenia – wystarczy jedno poważniejsze zdarzenie, aby główna arteria prowadząca z Nowego Sącza w stronę Brzeska i autostrady A4 została zablokowana.
Co dalej?
Dokumentacja Sądeczanki wreszcie posuwa się do przodu, ale zanim pierwsze samochody pojadą nową trasą, na starej DK75 upłyną jeszcze miliony kilometrów. Mieszkańcy regionu od lat słyszą o planach budowy nowej drogi, a każdy kolejny wypadek na obecnej trasie przypomina, jak bardzo jest ona potrzebna. Pozostaje mieć nadzieję, że prace nad nową Sądeczanką nie będą dalej opóźniane, a kierowcy zyskają w końcu bezpieczną i nowoczesną trasę.
Informacje przekazała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!