Spiskie zabawy i chorwackie tańce – tak miłość brzmi na Święcie Dzieci Gór
Burza przeszła nad Nowym Sączem, ale nie zdołała zgasić radości płynącej ze sceny – 33. Międzynarodowy Festiwal Dziecięcych Zespołów Regionalnych Święto Dzieci Gór udowodnił, że folklor i miłość potrafią pokonać nawet najbardziej kapryśną pogodę. Czwartkowy koncert wypełniły tradycje Spisza i Chorwacji, a motywem przewodnim wieczoru była miłość rozumiana nie jako uczucie, lecz postawa wobec drugiego człowieka.
Burza nie zdołała zepsuć festiwalowego czwartku
Festivalowe prezentacje rozpoczęły się już przed południem na nowej lokalizacji – dziedzińcu Małopolskiego Centrum Kultury SOKÓŁ. Zespoły ŚWABELKI z Trybsza oraz CROATIA z Zagrzebia pokazały publiczności fragmenty wieczornych występów. Kiedy na scenie występowali chorwaccy artyści, nad miastem nagle rozpętała się gwałtowna burza. Ciemne chmury i ulewa nie przerwały jednak występu – młodzi wykonawcy dokończyli prezentację, a widzowie schronili się pod przygotowanym przez organizatorów zapleczem. To dowód, że determinacja i wspólnota są silniejsze od niesprzyjającej aury.
Spiskie dziedzictwo – dziecięce zabawy i dawne tańce
Wieczorną część koncertu otworzył zespół ŚWABELKI z Trybsza, który przeniósł publiczność w świat dawnych dziecięcych zabaw. Na scenie rozbrzmiały wyliczanki, pojawiły się miotły, skoki przez sznur i przeciąganie liny – wszystko to, co stanowiło codzienność dzieci sprzed lat. Artyści nie zapomnieli także o regionalnych tańcach: wałaskim, czardaszu, kulawym, chodzonym, krzyżowej polce i mazurze. Całość dopełniły charakterystyczne spiskie stroje oraz śpiew, który – jak podkreślali organizatorzy – oddawał piękno i bogactwo lokalnej tradycji.
Chorwacki folklor i polska piosenka na pożegnanie
Drugą część wieczoru wypełnił występ zespołu CROATIA z Zagrzebia. Publiczność poznała tradycyjne tańce i pieśni z trzech chorwackich regionów: Draganić, Zagorja i Međimurja. Każdy z nich ma własny charakter i historię, a artyści z niezwykłą precyzją oddali ich ducha. Na zakończenie artystki przygotowały wyjątkową niespodziankę. Żegnając się z nowosądecką publicznością, zaśpiewały po polsku dobrze znaną piosenkę „W moim ogródecku rośnie różyczka”. Gromkie brawa były dowodem na to, że muzyka nie zna granic.
Festiwal łączy kultury – dlaczego to ważne dla Sądecczyzny
Święto Dzieci Gór to nie tylko wydarzenie artystyczne – to most między pokoleniami i narodami. Dla mieszkańców Nowego Sącza i całego regionu festiwal jest okazją do spotkania z własnym dziedzictwem, ale także do poznania tradycji z odległych zakątków świata. W dobie globalizacji takie wydarzenia przypominają, że różnorodność kulturowa jest wartością, którą warto pielęgnować. Organizatorzy – Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ – od lat udowadniają, że lokalna scena może być areną międzynarodowego dialogu.
Co jeszcze przed nami? Festiwal trwa do soboty
Miejskie święto folklorystyczne potrwa do 25 lipca. W kolejnych dniach na scenie zobaczymy zespoły z Polski i zagranicy – od dziecięcych grup regionalnych po uznane formacje. Każdy występ to inna historia, inna tradycja i inny sposób wyrażania miłości do kultury. Organizatorzy zapraszają wszystkich mieszkańców i gości do wspólnego świętowania. Udział jest bezpłatny, a atmosfera – jak co roku – gwarantuje niezapomniane wrażenia.
Źródło: MCK Sokół
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!