Jezioro Klimkówka wysycha, turyści znikają. Ministerstwo reaguje i ma plan ratunkowy
Jezioro Klimkówka, perła Beskidu Niskiego, przeżywa kryzys. Liczba turystów spadła z 30 tysięcy w 2024 roku do zaledwie 8 tysięcy w 2025 roku. To efekt utrzymującego się od miesięcy niskiego poziomu wody, który odstrasza wczasowiczów i dławi lokalną gospodarkę. Teraz jednak pojawiło się światełko w tunelu – po interwencji posła Ryszarda Wilka sprawą zajęło się Ministerstwo Infrastruktury, a Wody Polskie zabezpieczyły środki na ekspertyzę, która ma dać odpowiedź, jak uratować zbiornik.
Dlaczego Klimkówka wysycha? Kluczowa instrukcja z 2011 roku
Problem nie jest dziełem przypadku, ale efektem obowiązujących od 2011 roku zasad gospodarowania wodą. Instrukcja ta nakazuje utrzymywanie gwarantowanego zrzutu wody na poziomie 2 m³/s. Tymczasem przez znaczną część roku dopływy do zbiornika są niższe. W praktyce oznacza to, że ze zbiornika może odpływać więcej wody, niż do niego wpływa, co prowadzi do systematycznego obniżania się poziomu lustra wody.
Samorządy oraz Polski Związek Wędkarski od dawna postulują obniżenie zrzutu do 1 m³/s. Nie można tego jednak zrobić od ręki. Wymaga to przeprowadzenia szczegółowych analiz, opracowania nowego operatu wodnoprawnego oraz uzyskania nowego pozwolenia wodnoprawnego. To proces, który musi być poparty twardymi danymi, a nie tylko dobrymi chęciami.
Interwencja posła i konkretny harmonogram działań
Przełom nastąpił po tym, jak sprawę na forum ogólnokrajowym poruszył poseł Ryszard Wilk. Po jego wystąpieniu z sejmowej mównicy minister infrastruktury zapowiedział zbadanie sytuacji. Poseł nie poprzestał na tym – odbył bezpośrednią rozmowę z prezesem Wód Polskich Mateuszem Balcerowiczem. Efekt? Wody Polskie mają już zabezpieczone środki finansowe, przygotowany opis zamówienia oraz rozeznanie cenowe.
Jeszcze w sierpniu ma zostać ogłoszony przetarg na wykonanie ekspertyzy hydrologiczno-hydraulicznej. Wybrany wykonawca będzie miał trzy miesiące na przygotowanie dokumentacji. To pierwszy tak konkretny plan działania w tej sprawie.
Bez rozmowy na najwyższym szczeblu wciąż mielibyśmy dobre chęci zamiast konkretnego harmonogramu. Dziś wiemy, co i kiedy ma się wydarzyć, i że pieniądze są zabezpieczone. Teraz pilnujemy wykonania.
Ryszard Wilk, poseł na Sejm RP
Co dalej? Ekspertyza to dopiero początek
Sama ekspertyza nie oznacza jeszcze automatycznej zmiany poziomu wody w Klimkówce. Będzie jednak podstawą do podjęcia kolejnych decyzji. Jeśli analiza wykaże, że możliwe jest bezpieczne podniesienie poziomu wody, na początku 2027 roku ma powstać nowy operat wodnoprawny oraz nowa instrukcja gospodarowania wodą. Następnie do ministra infrastruktury ma trafić wniosek o wydanie nowego pozwolenia.
Cel jest jasny: osiągnięcie wyższego i bardziej stabilnego poziomu wody w Klimkówce, ale bez pogarszania bezpieczeństwa przeciwpowodziowego oraz przy zachowaniu odpowiedniego przepływu w Ropie. To balansowanie między potrzebami mieszkańców, turystów a wymogami ochrony przeciwpowodziowej.
Rowerowa pętla wokół jeziora – nowa szansa dla turystyki
Na tym plany się nie kończą. Inicjatorzy zmian chcą stworzenia pełnej pętli rowerowej wokół jeziora, inspirowanej sukcesem tras wokół Jeziora Czorsztyńskiego. Pierwsze fragmenty tras prowadzących w kierunku Klimkówki już powstają. Kompleksowa koncepcja ma zostać przedstawiona we wrześniu podczas otwartej konferencji prasowej nad brzegiem jeziora, z udziałem samorządów, Wód Polskich i mediów.
To może być drugi – obok ustabilizowania poziomu wody – element odbudowy turystycznego potencjału tego miejsca. Jak podkreślają przedstawiciele inicjatywy, sposób myślenia o zbiorniku musi uwzględniać nie tylko bezpieczeństwo i gospodarkę wodną, ale również fakt, że przez ostatnie dekady zmienił się cały region.
Przez trzydzieści lat zmieniła się cała struktura gospodarcza regionu – Beskid Niski stał się rozpoznawalnym kierunkiem turystycznym. Zarządzanie zbiornikiem powinno obecnie godzić bezpieczeństwo, zaopatrzenie w wodę oraz turystykę.
Kamil Mucha, szef lokalnych struktur Konfederacji
Dlaczego to takie ważne dla mieszkańców?
Problem Klimkówki to nie tylko kwestia estetyki czy komfortu wypoczynku. Dla części mieszkańców Beskidu Niskiego turystyka jest źródłem dochodu. Właściciele kwater, gastronomia, firmy świadczące usługi turystyczne – wszyscy oni odczuwają skutki spadku liczby odwiedzających. Pośrednio cierpią również budżety okolicznych gmin, które tracą wpływy z podatków i opłat lokalnych. Ratowanie jeziora to zatem inwestycja w przyszłość całego regionu.
Warto przypomnieć, że problem Klimkówki nie pojawił się nagle. Wcześniej podnosili go samorządowcy oraz wojewoda, a Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie przygotowywał działania związane z planowaną ekspertyzą. Teraz jednak po raz pierwszy istnieje konkretny harmonogram: sierpniowy przetarg, trzy miesiące na ekspertyzę i – w przypadku pozytywnych wyników – procedura zmiany dokumentów na początku 2027 roku.
Najbliższe miesiące pokażą, czy plany te zostaną zrealizowane. Jedno jest pewne – Klimkówka może dostać drugie życie, ale wymaga to współpracy na wielu szczeblach i determinacji wszystkich zaangażowanych stron. Informacje przekazało biuro poselskie Ryszarda Wilka.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!